Jak odstawić dziecko od karmienia piersią?

Właśnie zakończył się kolejny etap w moim życiu… Karmienie piersią czwartorodnej. Jestem tym trochę oszołomiona, ponieważ dopiero moja córka mogła zobaczyć ten świat po raz pierwszy, a już skończyła rok… Dopiero usłyszeliśmy tę radosną wiadomość, że będziemy mieli kolejne dziecko, a ono już ma na swoim koncie dziesiątki fantastycznych osiągnięć… Czas biegnie nieubłaganie…

Karmienie piersią nigdy nie należało do tego oblicza macierzyństwa, które napawało mnie ogromną radością i ekscytacją. Bardziej mam świadomość, że to jest najlepszy sposób odżywiania malucha, głównie ze względu na bogactwo mikroelementów, które otrzymuje wraz z mlekiem matki. Jednak jest to etap, który się rozpoczyna i kiedyś musi się zakończyć, a z tym także bywa różnie.

Przejdźmy do sedna, a mianowicie chciałam się z Wami podzielić moim sposobem na odstawienie dziecka od karmienia piersią, choć nie jest to łatwe. Dlaczego? Bo wymaga dużej determinacji, a to bywa trudne.

Po pierwsze MOTYWACJA.

Musisz się zastanowić dlaczego właśnie w tym momencie chcesz przestać karmić? By potrafić o tym porozmawiać z dzieckiem, które chcesz przestać karmić.

Absurd, rozmowa na temat odstawiania z niemowlakiem? Może dla wielu tak, ale matka wie doskonale, że jej dziecko wszystko rozumie i czuje co się dzieje, co się zmienia, dlatego potrzebuje wyjaśnienia.

Mamy różne motywacje do odstawienia: z powodu małej ilości pokarmu, z powodu wprowadzania do diety dziecka pokarmów stałych i stałych pór karmienia, z powodu powrotu do pracy, może po prostu „już wystarczy” i pewnie wiele innych. Uważam, że każda motywacja jest dobra i pamiętaj nie zniechęcaj się, a już na pewno nie słuchaj „extra rad cioci Gieni”(bez urazy dla cudownych cioć Gień), jak to powinnaś karmić ile się da, bo… i rozpoczyna się wymienianie „cudowności karmienia”. To Twoje dziecko i Twoje piersi i MASZ prawo zdecydować kiedy i z jakiego powodu potrzebujesz zakończyć karmienie.

Po drugie DECYZJA.

Jeżeli czujesz, że to jest właściwy moment, a może zbliża się czas powrotu do pracy i taka zmiana jest konieczna, musisz podjąć decyzję. Stanowczą, jednoznaczną i zdecydowaną.

Dlaczego?

Ponieważ dla dziecka Twoje nastawienie do tej zmiany, czyli także do decyzji, ma ogromne znaczenie i bardziej zachęca je do współpracy.

To jest jasny sygnał, że wprowadzamy zmianę nie ograniczamy przytulania, bliskości, głaskania, noszenia, ale zmiana następuje. Bardzo ważne jest, żeby nawet zintensyfikować przytulanie i głaskanie, by zrekompensować, a może po prostu odwrócić uwagę dziecka od karmienia. Jednak pamiętaj, że w chwilach zwątpienia nie możesz zmienić decyzji, chyba że znowu na dłużej, na przykład kilka miesięcy, bo dziecko inaczej traci poczucie bezpieczeństwa.

Jeśli odstawiasz ze względu na pracę, powinnaś rozpocząć ten proces wcześniej niż kilka dni przed jej rozpoczęciem. Dwie duże zmiany niemal jednocześnie, mogą przysporzyć dziecku wiele stresu i zdecydowanie uniemożliwić odstawienie.

Jednocześnie pamiętaj, że TWOJA DECYZJA NIE ROBI DZIECKU KRZYWDY, ona przynosi zmianę, ale to NIE JEST ZŁA ZMIANA, tylko po prostu zmiana.

Po trzecie STANOWCZOŚĆ.

Jeżeli podjęłaś decyzję musisz być stanowcza i konsekwentna. A doskonałym wsparciem w tym niełatwym procesie powinien być Twój mąż. Kiedy dziecko jest przyzwyczajone do usypiania przy piersi, będzie do tego dążyło, jeżeli Ty będziesz je tuliła w ramionach. Natomiast dłuższa chwila bliskości z maleństwem przed usypianiem, może być wystarczająca, aby Twój mąż poradził sobie z utuleniem malucha do snu. Bywa różnie… pierwszego dnia może być ok, ale drugiego już trudniej, ponieważ dziecko nabiera świadomości tego co się dzieje. Dlatego tak ważne jest wsparcie i współpraca między WAMI. U nas trwało to trzy dni i mogłam już spokojnie wrócić do usypiania małej. Mój M. był bardzo spokojny i cierpliwy podczas jej wieczornego utulania. Myślę, że taka postawa to chyba jedyna droga do szybkiego rezultatu.

Po czwarte ZADBAJ O SIEBIE !!!!!

Odstawienie dziecka od piersi nawet dla kobiet, które nie lubią tego etapu bycia mamą, nie jest łatwe ze względu na zmiany hormonalne, emocjonalne, które towarzyszą karmieniu. Budzi się niekiedy poczucie odrzucenia dziecka i myśl: „co ja robię?”, ale to nie tędy droga. Takie myśli trzeba odrzucić i zadbać o siebie.

Kiedy wiesz, jesteś w pełni świadoma motywacji swojej decyzji, nie podważaj jej, ona jest DOBRA, bo jest TWOJA. Masz do niej prawo, a po odstawieniu potrzebujesz zaopiekować się sobą. Na początku obrzmiałymi piersiami, które „muszą się pogodzić” z przestaniem karmienia i zmniejszać wytwarzanie mleka. Powinnaś zaopiekować się swoimi emocjami, pogadać z mężem o tym, jak Ci jest i czego potrzebujesz. Powinien usłyszeć, jakiego udzielić Ci wsparcia ( więcej na temat mówienia o potrzebach możesz przeczytać tutaj). A przede wszystkim powinnaś znaleźć moment tylko dla siebie. Zakupy, kawa, a może piwo z koleżanką, spacer, fitness, siłownia, basen, cokolwiek, byle dla siebie.

W tym całym „karmieniowym ambarasie” JESTEŚ BARDZO WAŻNA i ważne jest, byś zauważyła, że potrzebujesz zrobić coś tylko dla siebie.

Karmienie piersią to fantastyczny czas, w którym kobieta doświadcza niezwykłej bliskości z dzieckiem. Czuje przy tym, jak wydzielająca się w jej organizmie duża ilość oksytocyny pozwala cieszyć się macierzyństwem i jego „zwykłymi chwilami”. Jednak nie jesteśmy w stanie przewidzieć, kiedy ten etap się zakończy i dokładnie zaplanować tego momentu. Czasami życie zmienia nasze plany.

Jedno jest pewne, masz prawo podejmować swoje decyzje w tym temacie, a wyrzuty sumienia z powodu odstawienia są zupełnie niepotrzebne. Bo dziecku potrzebna jest czuła, zaangażowana, dostępna, ciepła, szczęśliwa mama, którą możesz być karmiąc i nie karmiąc piersią. Decyzja należy do Ciebie.

 

P.S. Jeszcze kilka rad technicznych:
  1. Pamiętaj, aby zakładać ubrania, w których dziecku trudniej jest dostać się do Twoich piersi.
  2. Podczas wspólnej zabawy odwracaj uwagę dziecka, jeśli będzie dążyło do karmienia.
  3. Zamień karmienie piersią na podawanie (choć niewielkiej ilości, ale jednak) mleka modyfikowanego, bądź krowiego (w zależności od wieku dziecka).
  4. Przytulaj, łaskocz, głaszcz, uśmiechaj się, wygłupiaj, całuj ile się da, aby poczucie bliskości u dziecka nie ucierpiało na zaistniałej zmianie.
  5. Pozwól sobie pomóc – możesz sama mieć trudność, dlatego jeśli masz wokół siebie ludzi, a zwłaszcza męża, który chce pomóc, pozwól mu na to.

 

Jeśli zainspirował Cię ten post do „czegoś” nowego i nie tylko, pozostaw ślad w komentarzu, serducho na Instagramie, lub like’a na funpage’u na Facebooku.

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *