„Placuszki” palce lizać – z serii szybki i smaczny obiad.

Bywają takie dni, kiedy nikt nie ma ochoty na wykwintny obiad. Dodatkowo nasze domowe zupy, które często zawierają wiele „bomb witaminowych”, zachęcają do tego, aby druga część obiadu była smaczna, ale lekka. Wówczas najczęściej na tapetę wędrują naleśniki, albo „placuszki-racuszki”.

Dzisiaj właśnie o tych drugich. Swój wyjątkowy smak nasze placuszki zawdzięczają kilku prostym, łatwo dostępnym i zdrowym składnikom. Choć sekret ich szybkiego znikania wiąże się także z etapem przygotowywania, a dokładnie smażenia, ponieważ nie ociekają tłuszczem.

Dlaczego? Przeczytaj poniższy przepis, a wszystkiego się dowiesz.

SKŁADNIKI:

  • 1 l kefiru (ważne aby nie był zbyt gęsty)
  • 2 jajka
  • 4/5 łyżek ulubionego oleju ( ja dodaję olej z pestek winogron, bądź oliwę z oliwek)
  • miód/cukier – ilość wedle uznania, w zależności od tego, jak słodkie mają być racuchy
  • 2 jabłka (starte na tarce z dużymi oczkami)
  • ok. 2 szklanki  mąki krupczatki (wsypuję ją stopniowo i czasami potrzebuję więcej, należy obserwować ciasto)
  • łyżeczka proszku do pieczenia (opcjonalnie, bez niej wychodzą równie smaczne)
  • szczypta cynamonu

WYKONANIE:

Do wysokiego naczynia wlewam kefir. W drugiej misce ubijamy białka do sztywnej piany. Do kefiru dodaję żółtka i olej, a następnie miksuję, aby się dobrze wymieszały. Kolejny mój krok to miód/cukier dodawane jednocześnie z ubitymi białkami. Wszystko miksuję na małych obrotach i powoli dosypuję mąkę krupczatkę z proszkiem do pieczenia, obserwując kiedy ciasto będzie miało odpowiednią konsystencję. Na koniec dodaję starte jabłka i wszystko mieszam łyżką, tak aby je równomiernie rozprowadzić w cieście. Cisto na placuszki możemy także poprószyć cynamonem, który doda niezwykłego aromatu. W międzyczasie przygotowuję patelnie do smażenia naleśników (jest najlepsza także do moich placuszków). Jedna kropla oleju wystarcza niemal na połowę przygotowanego ciasta, jeśli olej został także dodany do ciasta. Najczęściej na patelni o średnicy 24 cm, smażę trzy placuchy. Momentem, kiedy wiem, że są już gotowe jest złocisty kolor.

Doskonale smakują z jogurtem naturalnym i świeżymi owocami. Stanowią świetną przekąskę nie tylko w ramach elementu obiadu, ale także popołudniowych dziecięcych spotkań, ponieważ wszystkie dzieciaki je uwielbiają. Dlatego tym bardziej polecam.

 

SMACZNEGO!!!

 

Jeśli ten przepis zainspirował Cię do spróbowania czegoś nowego, albo zmiany w swoim dotychczasowym przepisie na placuszki, pozostaw po sobie ślad w komentarzu, na Instagramie, czy Facebookowym funpage’u.

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *