Szarlotka inaczej – niebo w gębie.

Nigdy nie lubiłam przygotowywać szarlotki, bo dużo z nią zachodu. Kruche ciasto, odpowiednio przyrządzone jabłka, czekanie, podsmażanie, układanie ciasta na wierzchu, żeby ładnie wyglądało… A do tego, jak już się zdecydowałam na ten cały ambaras, to zazwyczaj mi nie wychodziła.

Jednak sytuacja bycia „bardziej” w domu przyczyniła się do tego, że moje dzieciaki chcą eksperymentować w kuchni. Wynajdują w różnych źródłach przepisy i w tak „upierdliwy” sposób proszą o ich wypróbowywanie (nawet jeśli to jest trzecia rzecz danego dnia, którą mamy wypróbować, to one drążą temat nieubłaganie), że MUSZĘ się zgodzić. Tak właśnie wpadłam na przepis, który chcę posłać dalej.

„Szarlotka inaczej” – jest przepyszna, szybka i wiele rzeczy mogą swobodnie zrobić małe dziecięce rączki. A jaki z tego morał – słuchaj dzieci:) oczywiście w kwestiach kulinarnych.

SKŁADNIKI:

  • 160 g mąki
  • 160 g masła
  • 4 jajka
  • 200 g brązowego cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • trzy jabłka
  • przyprawy: 1 łyżka cynamonu, 1/2 łyżeczki zmielonego imbiru i 1/2 łyżeczki zmielonych goździków (ja używam także przyprawy do szarlotki)
  • kilka garści bakalii (orzechy laskowe, orzeszki ziemne, migdały, rodzynki, suszone morele, suszone śliwki, słonecznik)
  • odrobina cukru pudru

WYKONANIE:

Zaczynam najczęściej od przygotowania jabłek, bo zajmuje to sporo czasu. Myję je dokładnie, obieram ze skórki i kroję w kostkę.

Przygotowuję blachę o średnicy około 24 cm (zazwyczaj używam zwykłej tortownicy, bo najlepiej się sprawdza). Wykładam dno blachy papierem do pieczenia, albo smaruję masłem i posypuję bułką tartą. Zazwyczaj włączam wtedy również piekarnik, ponieważ musi być dobrze rozgrzany, zanim wstawię do niego szarlotkę.

Ciasto rozpoczynam od połączenia masła z 160 g cukru i utarcia ich na jasną, puszystą masę.

Następnie dodaję jajka i miksuję. Kolejnym etapem jest dosypanie mąki wraz z proszkiem do pieczenia i przyprawami. Dalej wszystko miksuję.

Odkładam garść, z przygotowanych wcześniej jabłek, a pozostałe wsypuję do ciasta. Dodaje także posiekane bakalie i mieszam łyżką.

Przekładam ciasto do blachy, a na wierzchu układam pozostałą część jabłek i posypuję cukrem.

       

W piekarniku szarlotka spędza 50/60 min, w temperaturze 180ºC i kusi zapachem, już w trakcie pieczenia. Po wyjęciu i ostudzeniu, jak wiele moich wypieków (na które przepisy znajdziesz tutaj) oprószam ją cukrem pudrem.

     

Szarlotka wygląda fantastycznie, a smakuje jeszcze lepiej. Nie jest słodka, ale jednocześnie doskonale zaspokaja pragnienia słodkości, nie tylko małych łakomczuchów. Jest w niech trochę krojenia, dlatego mali pomocnicy są mile widziani. Jak widać na zdjęciach moi spisali się zawodowo.

Smacznego!!!

P.S. Czekam na wasze relacje z przygotowań i konsumowań 🙂

2 komentarze

  1. Justyna Nowak said:

    Uwielbiam to ciasto. Dawno nie robiłam. Trzeba chyba pomyśleć 🙂.

    31/05/2020
    Reply
    • Paulina said:

      Zdecydowanie tak😁 gorąco polecam.

      31/05/2020
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *