Dlaczego nie mam wyrzutów sumienia, kiedy robię coś dla siebie?

Pełnoetatowa MAMA, to taki „TWÓR” dzisiejszych czasów, który do końca jeszcze nie został zdefiniowany. Wielu wyobraża sobie, że jeśli jesteś mamą, to nie połączysz bycia PRACOWNIKIEM, a już na pewno nie PRACODAWCĄ. Panuje taki mit, że kobieta, która już jest w domu z dziećmi nie powinna się IMAĆ innych zadań, bo to już jej wystarczy. Nie zgadzam się z tym w ogóle!!! Każdy ma POTRZEBĘ ROZWOJU, ZMIANY, KSZTAŁCENIA, ponieważ to determinuje także POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI. Właśnie dlatego DZIŚ podejmuję temat niełatwy, bo

wyrzuty sumienia.

Towarzyszą chyba każdej MAMIE i nie tylko, żeby nie powiedzieć, że są jej codziennością.

Jestem świeżo po weekendzie w SAMOTNOŚCI. Zupełnej SAMOTNOŚCI. Bez męża, bez dzieci, bez telefonu, bez komputera… Początkowo niestety targały mną różne myśli: co robią?, jak sobie radzą?, czy nic się nie dzieje?. Jednak pojawiła się REFLEKSJA, że przecież jest tam Mój M. OJCIEC moich dzieci, opiekun, generalnie ZAANGAŻOWANY i ODPOWIEDZIALNY facet, to co się może stać?

Dotarło do mnie wówczas, że problem nie jest ZEWNĘTRZNY, a WEWNĘTRZNY. To ja NIE DAJĘ możliwości pokazania mojemu M., że potrafi i z wielką radością zajmie się całą czwórką, bym ja mogła sapnąć. NIE POZWALAM mu na samodzielne decyzje (nawet błędne). Muszę mieć kontrolę i stać, jak „mamusia” i pilnować czy wszystko idzie zgodnie z planem.

Moja nad-aktywność nierzadko jest spowodowana WYRZUTAMI SUMIENIA na temat porzucenia, zostawienia. Przecież generalnie to nie mam się czym zmęczyć, więc jakie ja mam prawo do samotnego wyjazdu?

TO JEST KŁAMSTWO!!!

Kiedy dbam o siebie, dbam o całą moją rodzinę. O całe otoczenie, o relacje. A takie wyjazdy, wyjścia, samotne spacery, spotkania na kawę, piwo, czy w SPA, są doskonałą formą odreagowania. Niezbędną do właściwego, psychofizycznego funkcjonowania.

MASZ DO TEGO PRAWO!!!

Powiem więcej, POTRZEBUJESZ to ROBIĆ, dla zachowania swojej wewnętrznej równowagi. WYRZUTY SUMIENIA będą pojawiać się do czasu, kiedy przyjmiesz za jeden z elementów dbania o swoje zdrowie CZAS DLA SIEBIE.

One stanowią głos dotychczasowego funkcjonowania. Tego do czego byłaś/jesteś przyzwyczajona. Jednak nie jest naturalnym ZAORYWANIE SIEBIE!!! Bycie dla męża, dzieci, bliskich to rzecz niezmiernie ważna, jednak BYCIE DLA SIEBIE jest nie mniej ważne, a nawet bardziej. BO nasza postawa determinuje postawy i zachowania naszych dzieci, a także męża.

Trudno jest zostawić oskarżające myśli. Kiedy wyjeżdżam, na nowo się pojawiają. Jednak staram się jak mogę ćwiczyć inne spojrzenie na sytuację. Mówię sobie, że są w dobrych rękach, bo ojcowskich i może im to przynieść tylko pozytywne doświadczenia, które zostaną zapamiętane na lata.

Czasem jednak, obok WYRZUTÓW SUMIENIA związanych z wyjazdem, wyjściem, itp. pojawiają się te związane z MOJĄ REAKCJĄ, MOIM ZACHOWANIEM najczęściej wobec dziecka, choć czasem także męża.

Ja jestem IMPULSYWNA – czasem szybciej działam niż myślę. Zazwyczaj w czasie dni, sytuacji, do granic wypełnionych pełnym wachlarzem emocji. Gwałtownie wpadam w złość i na tym cierpią moi bliscy, a ja pogrążam się w otchłani moich WYRZUTÓW SUMIENIA.

ALE…? Próbuję też inaczej.

Po pierwsze, zabieram się za swoje emocje. Wychodzę na spacer, zamykam się w pokoju, łazience, i JESTEM DLA SIEBIE, przez kilka minut. Później mogę wrócić, żeby kontynuować rozwiązywanie sytuacji.

 

Po drugie, rozmawiam. Wyjaśniam „co” spowodowało taką moją reakcję i tłumacze „co” pomogłoby mi reagować inaczej. Dziewczynki z dużym zaangażowaniem słuchają tego, co mam im do powiedzenia i najczęściej obiecują współpracę. Czyli jeśli rozdrażnia mnie ich wspólne mówienie do mnie, podniesionym tonem, jednocześnie, obiecują, że będą się starały tak nie robić. Ja będę się starała powstrzymać wybuch, albo przynajmniej poinformować, kiedy się zbliża.

 

Po trzecie, przepraszam. ZAWSZE na koniec takiej konfrontacji ze swoimi trudnymi emocjami, reakcją dzieci, czy męża i po wymagającej rozmowie, przepraszam. Mam świadomość, że to słowo buduje most na kolejne konfrontacje. Pozytywnie nastraja i pozwala zaczynać na nowo, BEZ WYRZUTÓW SUMIENIA.

 

To jest moja DROGA do ZAPOMNIENIA o WYRZUTACH SUMIENIA. Możesz spróbować, a być może TOBIE również POMOŻE.

Spróbuj i NIE DAJ SIĘ wyrzutom sumienia!!! Jesteś najlepszą wersją siebie, a myślenie można zmienić, choć wymaga to ćwiczenia.

DO DZIEŁA 🙂

Dasz RADĘ!!!

 

2 komentarze

  1. Marta said:

    Świetny tekst! Mam podobne przemyślenia <3 A rozmowa i mówienie o emocjach naprawdę popłaca! Dzięki temu, kiedy podnoszę głos, prosi, żebym na nią nie krzyczała i wtedy emocje momentalnie opadają. Poza tym, ostatnio, kiedy była bardzo zmęczona i miała wybuch, powiedziała mi, że nie lubi, kiedy się tak denerwuje. Serce mi rośnie, kiedy słyszę takie rzeczy od niej :).

    22/07/2020
    Reply
    • Paulina said:

      Cieszę się, że Ci się podoba. Rzeczywiście efekty naszych przemyślanych decyzji przychodzą i zaskakują. Serdecznie pozdrawiam i dzięki za pozostawienie śladu 😍

      22/07/2020
      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *