Jak rozmawiać o BLISKOŚCI?

Buziak, przytulenie, pogłaskanie, spojrzenie prosto w oczy to gesty, które chyba każda kobieta chłonie, niczym gąbka wodę, prosto do serca. Taka nasza natura, że potrzebujemy nieustannie kontaktu z kimś na kim nam zależy. On nie musi być intensywny, wystarczy, by był subtelny i delikatny, ale jego obecność nastraja nas pozytywnie na każdą inną formę okazywania bliskości.

Bliskość

dla mnie, jako kobiety, znaczy niejednokrotnie coś innego niż dla mojego mężczyzny. Oni myślą bardzo prosto, bardzo szybko i bardzo konkretnie (przynajmniej w większości). Dla nich bliskość związana jest najczęściej ściśle z seksualnością, ale dla kobiety niekoniecznie.

Wiąże się także z poczuciem bezpieczeństwa, poczuciem bycia ważną, „bycia kimś” dla osoby, której towarzyszy w życiowym biegu. Także z byciem zauważoną pośród natłoku spraw związanych z domem, pracą, dziećmi.

Facet jest prostolinijny BLISKOŚĆ – ŁÓŻKO.

A BLISKOŚĆ – to CZUŁOŚĆ, OBECNOŚĆ, UŚMIECH, ROZMOWA, ZAANGAŻOWANIE, POMOC. I nie może wypływać tylko z jednej strony. Potrzebne są dwa ogniwa, żeby cały mechanizm ruszył.

Nie wiem czy Ty też tak masz/miałaś, ale ja jeszcze do niedawna niewiele rozmawiałam z moim M. na temat BLISKOŚCI. Moich oczekiwań z nią związanych, tego co bym chciała, a co mi przeszkadza. Co mi pomaga, a co mnie zniechęca. Do niedawna mój facet nie wiedział, że potrzebuję więcej niż „rezerwuję dziś wieczór”, żeby mieć ochotę na „coś” więcej.

Bo kiedy jestem zmęczona po całym dniu bycia w domu z dziećmi, gotowania, zmywania, podawania leków, mierzenia temperatury, smarkania nosa i Mój M. wraca do domu niemal bez słowa, po czym nagle informuje mnie, że chciałby zarezerwować sobie wieczór, to WYBUCHAŁY WE MNIE WSZYSTKIE MOŻLIWE WULKANY JEDNOCZEŚNIE

Złości, bo cały dzień milczenia, nawet głupiego sms’a nie chciało się wysłać, a teraz rezerwacja wieczoru??…

Smutku, że jesteś niezauważalna w wielu sprawach.

Odrzucenia, bo nie są ważne TWOJE POTRZEBY, tylko znowu potrzeby innych.

Zniechęcenia, które wiązało się z brakiem sił do robienia czegokolwiek.

I wiele innych, zdeterminowanych AKTUALNOŚCIAMI danego dnia.

Przyszedł taki dzień, kiedy ilość emocji związana z kolejną taką sytuacją była OGROMNA i wylała się ze mnie. Poczułam ULGĘ, a mój M. nie wiedział co powiedzieć. I to był doskonały moment na ROZMOWĘ.

Teraz już wiem, że ROZMOWĄ nie powinno się kończyć, ale zaczynać. Mogłam przedstawić swój punkt widzenia i wysłuchać drugiej strony.

To OTWORZYŁO moje OCZY, ale pozwoliło także ZOBACZYĆ WIELE mojemu M.

ZMIANA, która nastąpiła była ogromna. OBIE strony podjęły staranie i PRÓBUJĄ. Czasem nie wychodzi, czasem wracamy do punktu wyjścia, ale WIEMY na czym nam zależy. I BLISKOŚĆ otrzymała nowe życie 🙂

 

Czy WARTO rozmawiać o BLISKOŚCI? 

Oczywiście, że TAK. Zawsze warto rozmawiać, bo to przede wszystkim buduje relacje – w tym przypadku mężczyzny i kobiety. A ta relacja jest przecież BAZĄ, PODSTAWĄ dla innych, rodzinnych relacji.

 

JAK rozmawiać o BLISKOŚCI?
  1. Nie zamiataj problemu pod dywan, tylko MÓW OD RAZU.
  2. Mów OTWARCIE, bo NIEDOPOWIEDZENIA zabijają relację. Twój facet może nie wiedzieć co czujesz, bo nie mówisz, a on się NA PEWNO NIE DOMYŚLI.
  3. Pamiętaj o SZCZEROŚCI, która WZMACNIA, a nie burzy. Spróbuj POWIEDZIEĆ, co masz w SERCU i zobacz, co się będzie działo.

 

Jestem przekonana, że efekt Cię / WAS zaskoczy.

POWODZENIA!!!

 

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *