„Nowe / stare” – czyli mama wraca do pracy.

Obecny rok szkolny lekko wywrócił do góry nogami rzeczywistość mojej rodziny, bo wróciłam do pracy. Plany były inne, a jak jest każdy wie, że życie wszystko weryfikuje. Tak było też tym razem. Miałam być w domu, na spokojnie, ale chęć kontaktu z młodymi ludźmi i możliwość pomocy im – wygrały. Podjęliśmy decyzję, że wracam i spróbuję pogodzić ją z byciem cztero – mamą.

Mama wraca do pracy

to temat, który przyprawia o ciarki na grzbiecie wiele kobiet. Od razu pojawia się w głowie miliony przeszkód krzyczących, że nie warto.

Nie próbuj, bo masz dzieci.

Dlaczego tak Cię rwie do roboty? Inne siedzą w domu i nie narzekają.

Nie rób tego, bo nie ogarniesz tylu spraw.

Po co Ci to? Przecież dobrze jest tak, jak jest.

I tak dalej…

Prawda jest zupełnie inna. Te głosy, to zapisane w nas, uwewnętrznione, strachy sprzed lat. Lęki z dzieciństwa spowodowane wypominaniem porażek, potknięć, złych ocen, niedomagań.

To NIE jest PRAWDA. to tak zwany „FAKE NEWS”, bo Ty jesteś w stanie to ogarnąć i dać radę, tylko musisz się ukierunkować na zmianę. Inaczej, też dasz radę, ale będziesz się ciągle obwiniać i zastanawiać, czy dobrze zrobiłaś, co zmaltretuje Cię emocjonalnie.

Jak tego dokonać, jak ukierunkować się na ZMIANĘ?

#PO PIERWSZE – Pozwól sobie spróbować!

Wybór, którego dokonujesz nie jest węzłem nie do rozwiązania, zawsze możesz zrezygnować, dokonać refleksji i postanowić o powrocie do wcześniejszego momentu. Zawsze możesz się wycofać i to nie będzie objaw Twojego tchórzostwa, ale dojrzałości. Jednak dopóki nie spróbujesz, nie przekonasz się, jak będzie Tobie i Twojej rodzinie z tą zmianą.

#PO DRUGIE – Rozmawiaj!

Ważne jest by znaleźć wsparcie w najbliższych. Myślę tu przede wszystkim o Twoim mężu/partnerze. Powinnaś mu powiedzieć o swojej decyzji, o tym, że będziesz potrzebowała Jego pomocy w „codzienności”. I może tak być, że początkowo będzie mu trudno przyjąć Twoją decyzję, ale jeśli jest mądrym facetem, dostrzegającym potrzeby swojej kobiety, da Ci ogrom wsparcia i zachęci do działania.

Możecie razem ustalić plan dnia, tygodnia, gotowania, zakupów, sprzątania, by angażować się wspólnie. Da Ci to poczucie jedności w decyzji, a Twojemu facetowi wzrosną morale, jako wspierającemu „opiekunowi”.

#PO TRZECIE – Zaangażuj innych!

Wsparcie mamy, ciotki, siostry, niani, to nie wstyd, zwłaszcza, jeśli te osoby same zapewniają Cię o gotowości do pomocy. Nie musisz spinać pośladków i za wszelką cenę ogarniać wszystko sama. Masz prawo chcieć wyjść na zakupy, czy do kosmetyczki i zatrudnić na dwie godziny nianię – nie ma w tym nic złego. A myśli, że to przecież Ty porzuciłaś dzieci wracając do pracy i teraz bidulki jeszcze siedzą z nianią, to także smędzenie jakichś dziecięcych, ukrytych głęboko, niewyjaśnionych trudności.

Zaangażuj dzieci do większej ilości obowiązków, bo już nawet małe dziecko może mieć konkretne zadania do wykonania każdego dnia, które skrócą listę TWOICH zadań do wykonania (tutaj przeczytasz więcej na ten temat – dla mnie swego czasu, było to bardzo odkrywcze).

#PO CZWARTE – Dbaj o czas dla RODZINY!

Ważne jest, aby pamiętać o czasie TYLKO dla rodziny. To wcale nie musi być całe popołudnie, czy wieczór. Możesz zaplanować, że każdego dnia spędzisz 2 godziny z dziećmi, ale na serio spędzisz. Pamiętaj, że kiedy siedzimy obok cerując getry, czy czytając książkę, to nie jest wspólny czas. Ja kiedyś usłyszałam od swojej pierworodnej: – Mamo, dlaczego Ty się z nami nie bawisz?. Byłam bardzo zdziwiona, bo siedziałam na dywanie i segregowałam zabawki, więc wydawało mi się, że jestem dla nich. Teraz wiem, że nie byłam i staram się robić to inaczej. Ze szkolniakami odrabiam lekcje, słucham gry na instrumencie, rozmawiam o minionym dniu, a z maluchami buduję z klocków, czytam, albo po prostu leżę na dywanie i się wygłupiam. BYĆ OBECNYM to jest zasada dzięki której, pomimo zmiany jaką jest powrót do pracy, dasz poczucie bezpieczeństwa swoim dzieciakom.

I nie ma nic złego w niepoodkurzanym domu, czy brudnych naczyniach w zmywarce. Nowa sytuacja będzie wymagała rezygnacji z pewnych zajęć na rzecz innych. Jednak Twoja potrzeba rozwoju zaspokajana w pracy, jest zdecydowanie istotniejsza w hierarchii potrzeb niż potrzeba czystej podłogi.

#PO PIĄTE – Nie rezygnuj zbyt szybko!

To oczywiste, że przyjdą gorsze momenty. Natłok zadań do wykonania w pracy i w domu, choroby, zmęczenie, niewyspanie i wiele innych. Nie rezygnuj od razu z siebie, nie zamęczaj się wyrzutami sumienia „po co ja to zrobiłam”, bo takie sytuacje miałyby miejsce także gdybyś została w domu. Po prostu wróć do punktu trzeciego i drugiego, a potem zacznijcie działać dalej.

Rezygnacja, może przynieść jeszcze większą frustrację niż mierzenie się z trudnościami.

Dlatego jeśli myślisz o powrocie do pracy i masz miliony wątpliwości w głowie, spróbuj zadziałać według tych 5 wskazówek, a zobaczysz, że to może się udać.

Jesteś w stanie to zrobić, JEŚLI tylko CHCESZ!!!

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *